PORTAL WIEDZY MENEDŻERSKIEJ

gaining knowledge never stops

Internet Rzeczy. Jak przygotować do tego analitykę, produkcję i zarządzanie w firmie?

internet rzeczy

Choć w masowej świadomości Internet Rzeczy kojarzy się głównie z lodówkami, które same robią zakupy online, to firmy powinny podejść do tego zjawiska z całą powagą. Internet Rzeczy bowiem może być dla nich źródłem danych, które pozwolą ograniczyć straty podczas wielu procesów biznesowych.

Internet Rzeczy polega na włączeniu w firmową sieć urządzeń i narzędzi, posiadających wbudowane czujniki/czipy elektroniczne. Czerpanie z nich danych do analityki odbywa się w sposób bezpośredni (od urządzenia, bez konwersji i zniekształceń), ciągły (lub punktowy, zgodnie z założonym harmonogramem), automatyczny (bez konieczności wysyłania pracownika, by dokonał odczytu i zapisał go w notesie pomiarowym). W ten sposób można uzyskiwać duże ilości danych bez ryzyka błędów odczytu.

To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich entuzjastów zarządzania jakością i metodyki Lean, którzy otrzymują nowe narzędzie do monitorowania marnotrawstwa zasobów. „Zaczipowane” urządzenia pozwolą też mierzyć efekty wprowadzanych inicjatyw w powyższych metodach zarządzania, a także tworzyć modele symulacyjne i testować hipotezy nowych inicjatyw na podstawie indywidualnych potrzeb poszczególnych zakładów czy odcinków prac.

Zanim zostanie podjęta decyzja o projekcie związanym z Internetem Rzeczy, należy upewnić się, że kluczowe systemy firmowe są przygotowane na współpracę z urządzeniami, narzędziami i maszynami nowej generacji.

Internet Rzeczy w warstwie analitycznej firmy oznacza konieczność posiadania wydajnej i bezpiecznej sieci wewnątrzfirmowej. Transfer danych powinien odbywać się osobnym, szyfrowanym połączeniem, aby nie było prostej możliwości ingerencji w sczytywane wartości. Tak samo powinien przebiegać proces deszyfrowania i umieszczania danych w bazie.

Oznacza to konieczność posiadania dokładnej kopii maszyny otrzymującej dane. Jeśli firma ma zwirtualizowane środowisko informatyczne, powyższy wymóg jest banalny do zrealizowania: wystarczy stworzyć jeden obraz-szablon środowiska, a następnie za każdym razem uruchamiać go z obrazu wzorcowego. Jeśli firma posiada fizyczne środowisko informatyczne, wtedy musi dysponować kompletną kopią fizyczną urządzenia przechwytującego dane. W przeciwnym razie powstaje ryzyko wystąpienia błędu systematycznego, który całą partię danych uczyni zupełnie nieprzydatną.

Kolejnym wymaganiem jest odpowiednia wydajność procesorów analizujących dane i macierzy, które je przechowują. Ciągły odczyt danych powoduje, że ich ilość nawet z jednego dnia może być równa lub większa ilości innych danych wyprodukowanych w firmie w ciągu całego roku. Wymaga to zapewnienia odpowiednich narzędzi (np. Big Data) i sprzętu (np. macierze z dyskami SSD). Warto też zastanowić się nad skorzystaniem z zasobów w publicznej chmurze obliczeniowej, co obniży koszty bieżące środowiska analitycznego.

Internet Rzeczy w warstwie produkcyjnej oznacza zakup i wprowadzenie w system nowych maszyn i narzędzi. Wymagać to będzie co najmniej audytu dotychczasowych procesów, a być może też przeprojektowania niektórych z nich, aby wykorzystywały możliwości nowych urządzeń. W wielu firmach początkowo może się to spotkać z niechęcią i brakiem zrozumienia ze strony kierowników i pracowników, przyzwyczajonych do pracy w określony sposób. Dlatego też ważną rolę we wdrożeniu odgrywać będzie komunikacja wewnętrzna (podkreślająca wniesienie nowej wartości zarówno w proces produkcji, jak i w ogólne procesy biznesowe, np. przy pomocy Zrównoważonej Karty Wyników) i szkolenia użytkowników.

Internet Rzeczy w zarządzaniu odnosi się do rosnącej roli analiz w podejmowaniu decyzji zarządczych. W efekcie tego coraz więcej czynników (do tej pory marginalizowanych lub pomijanych całkowicie) może być branych pod uwagę. Z drugiej jednak strony, w takiej sytuacji łatwo wpaść w pułapkę przekonania, że aby osiągać dobre wyniki, wystarczy jedynie wypełniać zalecenia analityki. Tymczasem należy pamiętać, że doświadczenie zawodowe zawsze powinno mieć kluczowe znaczenie, choć może zmienić się jego rola. Kiedyś służyło jako wskazówka do podjęcia prawidłowej decyzji. Obecnie może służyć do odrzucenia decyzji, która pozornie wygląda na poprawną, ale nie uwzględnia indywidualnych czynników danej firmy, fabryki, obiektu, sieci hierarchicznych zależności w firmie oraz psychologicznych uwarunkowań pojedynczych pracowników.

Internet rzeczy to wielka szansa dla firm na optymalizację procesów w sposób, jaki do tej pory nie był możliwy. Korzyści wyglądają obiecująco, a jesteśmy dopiero na samym początku, jeśli chodzi o zrozumienie tej technologii. Należy jednak pamiętać, że jej wdrożenie wymaga zarówno zmian fizycznych w przedsiębiorstwie, jak i zmian w zarządzaniu. Firmy muszą być na nie gotowe, w przeciwnym razie nie osiągną planowanych korzyści.

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.